To był wieczór pełen wzruszeń, nietuzinkowych brzmień i wspólnoty. W minioną sobotę, 10 stycznia, sala Kościańskiego Ośrodka Kultury wypełniła się po brzegi. Wszystko za sprawą projektu „Kolęda jest kobietą”, któremu przewodzi znana kościańska basistka, Joanna Dudkowska.
Choć okres Bożego Narodzenia powoli dobiega końca, w Kościanie świąteczna atmosfera rozbłysła nowym światłem. O godzinie 18:00 wystartował koncert, który udowodnił, że tradycyjne polskie kolędy mogą brzmieć nowocześnie, światowo, a jednocześnie niezwykle intymnie.
Powrót do korzeni w jazzowym wydaniu
Projekt „Kolęda jest kobietą” to znacznie więcej niż koncert – to muzyczny rytuał. Joanna Dudkowska wraz z zespołem (Kasia Pakowska, Aleksandra Awtuszewska i Małgorzata Marciniak) zaproponowała słuchaczom podróż przez style. Usłyszeliśmy fuzję jazzu, folku i muzyki klasycznej.
Niezwykłe wrażenie na publiczności wywarło instrumentarium. Obok głębokiego brzmienia gitary basowej i wiolonczeli, pojawiło się indyjskie harmonium oraz etniczne instrumenty perkusyjne. Takie połączenie nadało znanym melodiom, jak „Lulajże Jezuniu” czy „Mizerna Cicha”, zupełnie nowego, mistycznego wymiaru.
Kościański akcent i światowy poziom
Dla Joanny Dudkowskiej koncert w KOK-u był występem szczególnym. Artystka, która na co dzień współpracuje z największymi gwiazdami polskiej sceny i odnosi sukcesy międzynarodowe, nigdy nie zapomina o swoich korzeniach.
Warto przypomnieć, że projekt doczekał się oficjalnego wydawnictwa pod szyldem Warner Music Poland, a specjalna edycja płyty została opatrzona logotypem Miasta Kościan. Sobotni koncert był więc swoistym „podziękowaniem” dla lokalnej społeczności i władz miasta za wsparcie tej artystycznej inicjatywy.
Sala pękała w szwach
Zainteresowanie wydarzeniem było ogromne. Dzięki temu, że wstęp na koncert był darmowy, w ławach KOK-u zasiedli przedstawiciele wszystkich pokoleń – od rodzin z dziećmi po seniorów.
– To nie był tylko występ, to było spotkanie. Czuć było, że te dziewczyny grają sercem. Wyszłam z koncertu z nową energią na cały rok – mówiła jedna z mieszkanek tuż po zakończeniu bisów.
Wieczór zakończył się długimi owacjami na stojąco i wspólnym śpiewem, który na długo pozostanie w pamięci uczestników. Kościan po raz kolejny pokazał, że kocha kulturę na najwyższym poziomie.
Fot: Marcin Chąpiński










